Narośl -Witów

Narośl – zamknięte środowisko tekstylne 

Inspiracją do „Narośli” są pajęczyny i wszytko co czai się w kącie, brud, kurz, podskórne życie w ścianach, zacieki. Pierwszą „Narośl” zrobiłam w 1999 roku, zaraz po przeprowadzeniu się do nowego, własnego mieszkania i rozpoczęciu studiów na wydziale rzeźby krakowskiej ASP. (nazwałam ją wtedy pleśnią)
Zawsze mieszkałam w bloku, w kratce, segmencie, bolały mnie i raniły wizualnie i cieleśnie, kąty proste.Gdyż nasze ciało jest miękkie i obłe, jak ma czuć się dobrze z kanciastym pomieszczeniu? Tkaniny od dawna pełniły rolę ocieplania (lub ochładzania) wnętrz, fizycznie i wizualnie, na ścianach i na podłogach, na sufitach w baldachimach i nie tylko, Pełniły funkcję dekoracyjną i edukacyjną. Moje narośle występują w dwóch wariantach, te pierwsze są tkane bezpośrednio na ścianie, inaczej niż tkaniny używane we wnętrzach, wieszane lub kładzione.
Nabijam gwoździe w wybranej przestrzeni kąta (bo kąty najbardziej wymagają zmiękczenia). Forma jest obła i zamknięta. Następnie nabijam małe gwoździki w odległości nie całego centymetra, 7 mm, na nich rozpinam osnowę i przystępuję do tkania. Do tkania używam miękkiej wełny owczej w jednym z naturalnych kolorów. Taka tkanina pozostaje już na dobre tam gdzie została utkania, to dość odważne przyjąć ją do wnętrza, gdyż z całą pewnością będzie łapać kurz, który można celebrować albo systematycznie odkurzać. 

Praca u Anny Żuber willi Trititi powstała w ramach Stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego